Kameleoniada

środa, 9 marca 2011

"Kwiatek dla Ewy"

Corocznie w tak zwanym " Dniu Kobiet" plącze mi się po głowie powyższe (oklepane), poprzednio-epokowe hasło marketingowe. Trochę mnie bawi, a zarazem drażni widok facetów biegających po okolicy z (poniekąd) jednakowym ekwipunkiem - zielonymi łodygami zakończonymi różnokolorowym kwieciem. Mam wrażenie, że jest to jedno wielkie święto obłudy.
Dzisiaj ten dzień nabrał dla mnie trochę innego wymiaru. Wszystko oczywiście za sprawą mężczyzny, który pomimo swej gadulskiej natury, nie zdradził mi (prawie w ogóle) niespodzianki jaką przygotował dla mam i koleżanek z kolegami z przedszkola. Spędziliśmy niezwykle miłe popołudnie.
Obserwując dyskretnie jego ekscytacje możliwością sprawienia mi przyjemności, moja teoria obłudy nieco zbladła. Hmm... ale jak długo jeszcze będzie chciał stać ze mną w parze i tylko ze mną tańczyć?
Cóż mi więc pozostało, jeśli nie studium otrzymanego dzisiaj kwiatka od mojego facecika:-)


3 komentarze:

  1. A jednak dzien kobiet ma duzo mocnych stron jak np. wspaniale zdjecia z tulipanem ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ładna sesja tulipanka :)

    OdpowiedzUsuń

Miło mi będzie poznać Twoją opinię:-)
It would be very nice to know your opinion:-)