Kameleoniada

poniedziałek, 18 lipca 2011

Lomo - niewiadomo ("Fed" results)

To co w analogach jest najfajniejsze, to ta nutka niepewności i oczekiwanie na efekt:-)
Od momentu pożyczenia Feda od mojego taty minęło trochę czasu. Pstrykałam tu i tam. Może niewiele, ale zgodnie z tak zwanym natchnieniem;-)
Nie są to fotograficzne dzieła sztuki, lecz cieszą mnie jak dziecko. Będzie ciąg dalszy - na pewno:-)

P.S. Oprócz dodania ramek i podpisów niczego w nich nie zmieniałam - nie było żadnej obróbki, bo nie chciałam zniszczyć ich "ducha":-)






 




 



5 komentarzy:

  1. I like your photos, the second one is amazing =)

    OdpowiedzUsuń
  2. swego czasu zrobiłam sporo cz-białej fotografii Fedem. Lomo niestety mi sie nie trafiło, ale miałam też mju II..ponoć tez kultowe.

    OdpowiedzUsuń
  3. Their wonderful photographs!
    I liked the third ...

    Hugs and good week for you,

    Hugs from Brazil,

    Tania

    OdpowiedzUsuń
  4. Witam,
    Piękne zdjęcia!!! podziwiam ludzi, którzy potrafią tak pięknie zatrzymać czas...

    pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. These have a nice nostalgic feel about them.

    OdpowiedzUsuń

Miło mi będzie poznać Twoją opinię:-)
It would be very nice to know your opinion:-)