Kameleoniada

piątek, 30 września 2011

Skrawki codzienności

Czekałam aż ten tydzień się skończy. Naszpikowany był serią wielu przykrych, drobnych incydentów. Liczę na pozytywny zwrot akcji podczas weekendu. Tymczasem pocieszam się produkcją W. Allena z 1966r.
I tak na szybko wrzucam skrawki mojej codzienności:-)






Najbardziej kocham ten jego zawadiacki uśmiech zaraz po przebudzeniu:-)


3 komentarze:

  1. Będzie pozytywny zwrot. Musi. Bo też na taki liczę.
    Udanego weekendu.

    OdpowiedzUsuń
  2. Też mam podobne skrawki codzienności:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Polalu, oby tak było, bo na razie u mnie bez zmian:-(

    Paranoidzie, czyżby? ;-)

    OdpowiedzUsuń

Miło mi będzie poznać Twoją opinię:-)
It would be very nice to know your opinion:-)