Kameleoniada

piątek, 21 października 2011

Podróżowy zawrót głowy

Na Tour Salonie byłam:-) Przypadkiem i biegiem. Zamieszanie jak zwykle na tego typu targach. Hałasy, przebierańcy, pędzący zwiedzający... Ulotek i katalogów przytachałam do domu całe mnóstwo! Wieczorkiem zanurzyłam się w pierwszym stosiku... Ech, pomarzyć mogę! Co mi tam.
A tak szczerze, to muszę przyznać, że mam listę upragnionych podróży. Część zrealizowanych (a i tak bym chciała wrócić:-)), inne niedoścignione - przynajmniej na razie. Plany na najbliższe wakacje? Jeszcze nie zrobiłam. Będzie spontan. Może Beskidy? Może...

Podobno na Tour Salon 2011 króluje Maroko. Hmm... też bym nie pogardziła:-)

P.S.  Zdjęcia z Nokii.

 










6 komentarzy:

  1. super relacja migawkowa:)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja jeszcze nie myślę o wakacjach, ale pomarzyć, czemu nie. Najlepiej o południu Europy;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wracam do maratonu.
    Ja biegam 3 razy w tygodniu, ale boję się, że w zdenerwowaniu nie dam rady i odkładam ten maraton, czy tam pół :-)\
    My w wakacje też spontanicznie. na ten czas narty nam w głowie, może jakiś cichy i spokojny weekend nad morzem. Zobaczymy. I też mam całe mnóstwo miejsc do odwiedzenia, ale niektóre z nich nie nadają się na wyjazd z dziećmi :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Schokolade: Dziękuję:-)

    Paranoid Android: Południe Europy - mmm... :-)

    Polala: Na maratonach jest zawsze super atmosfera. Ja nie biegłam, bo nie biegam (z kilku powodów), ale gdybym była w stanie, to pewnie spróbowałabym.
    Podróże bez dzieci - taaak, rozumiem:-) Myślę, że każdemu od czasu do czasu należy się czas dla siebie:-)

    OdpowiedzUsuń

Miło mi będzie poznać Twoją opinię:-)
It would be very nice to know your opinion:-)