Kameleoniada

wtorek, 4 października 2011

Still feel unwell

Mam wrażenie, że z wiekiem coraz gorzej przechodzę infekcje. Przez ostatnie dni przeszywało mnie uczucie ogromnej słabości. Jakbym zupełnie nie panowała nad własnym ciałem. Doprawdy nic przyjemnego.

Tymczasem wirus powalił także Juniora. W dużym pokoju zorganizowaliśmy "centrum dowodzenia" do walki z choróbskiem. Rozłożona kanapa musiała na nas mocno zło wieszczyć, ponieważ Junior zgromadził na niej prawie wszystkie swoje pluszaki, dorzucił też kołdrę, kocyk i kilka książek. Trudno byłoby cokolwiek tam jeszcze wcisnąć.

Jutro muszę już wracać do pracy. Bardzo mi się nie chce:-( Kilka spraw udało się załatwić z łóżka, ale mimo to zaległości rosną i na dłuższą metę, przez choróbsko, musiałabym zostawać po godzinach. A tego nie lubię:-(


A to mój dzisiejszy, mały, niebieski pomocnik:-)
Smerfnie pozdrawiamy!

3 komentarze:

Miło mi będzie poznać Twoją opinię:-)
It would be very nice to know your opinion:-)