Kameleoniada

poniedziałek, 7 listopada 2011

Lipcopad;-)

Bardzo letnią mamy jesień tego roku. Pięknie wokół i nie listopadowo zupełnie. Aż mi wstyd za moje zrzędzenie pod koniec lata... Staram się nie myśleć, że zima za pasem. Tymczasem Junior już o Bożym Narodzeniu regularnie nawija. Ze Świętym od prezentów trzeba rozpocząć negocjacje.
Póki co jest cudnie:-)









Za chwilę setny post:-) Wierzyć się nie chce...

6 komentarzy:

  1. Witam, rzeczywiście jesień tego roku nas troszeczkę rozpieszcza... chociaż coraz częściej rano czuję mroźne powietrze. Twoje zdjęcia są piękne!

    pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  2. Jesień jest cudna, piękna i tak fajnie jej się robi zdjęcia, że nie mogę się opanować:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Marzenia: Chyba właśnie dzisiaj wyraźnie poczułam ostre, zimowe powietrze. Dziękuję za komplement:-)

    Paranoid: To prawda jest niesamowicie. Aż mi szkoda siedzieć w pracy:-(

    OdpowiedzUsuń
  4. Jest cudnie!
    My już mamy pierwsze listy do Świętego napisane :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. I oby jak najdluzej!
    BTW: Nowy aparat? Futeral przepiekny!

    OdpowiedzUsuń
  6. Polala: Naprawdę? Dobrze jesteście zorganizowane:-)

    Marto: Aparat ciągle ten sam - Fed taty - taki właśnie piękny futerał posiada.

    OdpowiedzUsuń

Miło mi będzie poznać Twoją opinię:-)
It would be very nice to know your opinion:-)