Kameleoniada

czwartek, 17 listopada 2011

Płonące niebo i ciepłe wspomnienia

Oko w oko widzieliśmy się tylko raz. Potem było pisanie. 

Z niecierpliwością czekałam na kolejne koperty, wypełnione drobniutkimi zwitkami liter wyrażającymi ulotne myśli. Kiedyś przysłał fotografię, innym razem tomik własnej poezji. Przyjaźń na odległość. Przygoda.

Dzisiaj nie pisujemy już do siebie listów. Czasami tylko czytuje jego "Kinoteatrzyk" w Przekroju. I nadal mam tamten tomik wierszy z dedykacją.


Już tak bardzo za późno

Już tak bardzo za późno
że nawet
gdybyś przyszła
z ogniem żywym w dłoniach

nie wstałbym

nawet
gdybyś przyszła
z żarem na ustach
i żarliwie modliła się
i ogniście obejmowała

nie wstałbym

i nawet
gdybyś odwróciła się po tym
do ściany

nie wstałbym

Przemysław Jurek 1995








9 komentarzy:

  1. Jaka romantyczna historia! A zdjęcia prze- przepiękne!!! Cudne.

    OdpowiedzUsuń
  2. Wspomnienia to jedyny wehikuł czasu, jakim dysponujemy.

    zdjecia cudne!

    OdpowiedzUsuń
  3. cudowne zdjęcia... bardzo miło się czyta i ogląda Twojego bloga, będę odwiedzać:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudowne zdjęcia..
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. piekna przyjazn,pieknie o niej napisalas...
    cudownie dobrane zdjecia do Twoich slow i tego wiersza,
    wszystkie swietne,a 1 i 3 moje ulubione:) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Wowo, the photos are really amazing, love them

    OdpowiedzUsuń
  7. Poetycko, nostalgicznie.
    Lubie takie wiersze. Docieraja do mnie.
    I świetnie miec takich znajomych ;-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Baaaardzo sie cieszę, że fotografie Wam się spodobały. Będzie mi niesamowicie miło jeśli zajrzycie tu znowu:-) Zapraszam.

    OdpowiedzUsuń

Miło mi będzie poznać Twoją opinię:-)
It would be very nice to know your opinion:-)