Kameleoniada

środa, 21 grudnia 2011

Już tuż, tuż...

Czas przeszedł ze swobodnego kłusu w galop.
Pomimo kosmicznego zmęczenia, dzieje się wiele dobrego. Taki stan lubię:-)

A to maleńkie urywki ostatnich dni.

Nadal, krok po kroku striomy dom świątecznie.

Pomalowaliśmy bombki z pomocą zaprzyjaźnionej duszyczki:-)

Wspólnymi silami powstały też inne ozdoby.

A to moje dzieło:-)

Roratnie maluchy, niosace światło.

Mistyka i ciepło.

I urodziny Seniora w miedzyczasie:-)

7 komentarzy:

  1. Błogostan..też to lubię.
    ps. zdolna jesteś :)) śliczna bombka :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Zgadzam się z Paulą - bombka śliczna.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ojej! Bombka się podoba:-) Dziękuję za komplementy!
    Natchnęła mnie przyjaciółka, bo zrobiła taką brokatową biedroneczkę (zdj. wyżej), no to ja poszłam w kwiateczki:-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Some take great beautiful Christmas details.I wish you a Merry Christmas!

    OdpowiedzUsuń
  5. A ja wciąż kłusuję i tak mi dobrze ;-))
    Na przedostatnim zdjęciu niesamowita feria barw powstała :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Święta szybko się zbliżają,w święta ludzie się kochają.
    Przy dzieleniu się opłatkiem,płyną z oczy łzy ukradkiem.
    Życzymy sobie wszystkiego najlepszego, dając w policzek całusa wielkiego.
    W nocy Jezus się urodzi i serduszka nam odmłodzi.
    Wesołe Święta…oby takie były i oby wszystkie
    życzenia się spełniły…

    OdpowiedzUsuń

Miło mi będzie poznać Twoją opinię:-)
It would be very nice to know your opinion:-)