Kameleoniada

czwartek, 9 lutego 2012

Wirusowo i kosmetycznie

Nareszcie spadł śnieg! Poczułam prawdziwą zimę! Niestety mogę ją podziwiać z łóżka, bo złamał mnie paskudny wirus.




Zaległości (nie tylko blogowe) wybujały! Uzupełniam więc, kosmetyczne "must have", do którego zaprosiła mnie Polala. Dziękuję:-)
Ze względu na odwieczne problemy z cerą, moje kosmetyczne "must have" różni się zapewne od innych. Od kilku lat używam głównie kosmetyków La Roche-Posay. Poza tym niezawodny korektor Babor i puder w kompakcie tejże firmy. Z mascarami bywa różnie, obecnie mam Yves Rocher. Nie używam ani różów, ani podkładów. Czasami cienie do powiek i konturówkę... W zimie niezmiennie wysoce cenię Neutrogenę.


...wychodzi na to, że jestem okropnie zaniedbana...

12 komentarzy:

  1. Oj, ja lezalam prawie 2 tygodnie...Mam nadzije ze Ty szybciej sie wykurujesz!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marto! Już jest lepiej (na szczęście), choć czekają mnie jeszcze dodatkowe badania.

      Usuń
  2. A ja czekam na ten śnieg i wciąż u mnie nie może spaść :-)
    I pozbywaj się tego wirusa jak najszybciej :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Odpowiedzi
    1. Dzięki Margo! Już jest lepiej:-)

      Usuń
  4. zdrowia dużo i ciepła

    Życzę Ci radosnego i miłego dnia........ Pozdrawiam ciepło ...

    ... promieniami zimowego słońca .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agatko! Dzięki - życzenia się przydały, bo się poprawiło:-)

      Usuń
  5. Wygląda mi na to, że mam identyczne gwiazdki w oknach :)
    Zdrowiej!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem jak Ty, ale ja bardzo te gwiazdeczki lubię:-)

      Usuń
  6. Dziękuję! Poprawiło się:-) I oby ta tendencja się utrzymała.

    OdpowiedzUsuń

Miło mi będzie poznać Twoją opinię:-)
It would be very nice to know your opinion:-)