Kameleoniada

czwartek, 23 lutego 2012

Złapać dystans

Jak dobrze, że zaświeciło słońce. Białe, śniegowe pierzynki zamieniły się w błotniste kałuże. Nic to! Wiem, że za chwilę kałuże znikną. Potem zazielenią się trawy i dzisiejszy slalom pomiędzy bagiennymi błotami a rozmokłymi, psimi kupami odejdzie w niepamięć. Samo życie;-)

Chciałabym zmienić otoczenie. Na chwilę. Krótką, długą...
Nie ma kiedy, nie ma jak...
Muszę złapać dystans. Do siebie, niego, nich...

Z braku aktualnych zdjęć, wrzucam garść ubiegłorocznych. Lubię hotele z klimatem (niekoniecznie w stylu retro - klimat to klimat - może być modern:-)).










8 komentarzy:

  1. Rigoletto będzie mi się tylko z operą kojarzyło :) Piękne miejsca, świetne fotki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właściciele hotelu są fanami Verdiego, więc pokoje nazwali tytułami jego dzieł:-)

      Usuń
  2. Obserwowałam ten Twój slalom pomiędzy kupami przez okno, choć do końca nie wiedziałam czy to Ty;) Ale to byłaś Ty:) Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie poznałaś po dobiegających z oddali przekleństwach;-)?

      Usuń
  3. Lubię hotele. I życzę Ci jakiegoś wyjazdu, odpowiednio długiego abyś mogła złapać ten potrzebny dystans.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och przydałby się jakiś wygodny hotelik; i niech mnie obsługują! A co! :-)

      Usuń
  4. Trzecie zdjęcie szczególnie piękne!
    Świetny pomysł, aby złapać trochę dystansu poprzez zdjęcia odległych miejsc, w których kiedyś byliśmy.
    Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wspomnienia mają nieograniczoną siłę (niestety również te negatywne).
    Ja również bardzo lubię trójkę:-)

    OdpowiedzUsuń

Miło mi będzie poznać Twoją opinię:-)
It would be very nice to know your opinion:-)