Kameleoniada

wtorek, 8 maja 2012

Dotykając miejsc

Podróżowanie w przestrzeni

Otwieram szerzej okno, do rozmyślań przenikają resztki
ze studni, z nadżartych cegieł; niepotrzebnie tracą kształt,
jakby życie miało być tylko przeszłością,
albo zniekształconym zarysem wierzchołków wzgórz.
Raz wzniesione są zaledwie ułamkiem równowagi.

Kogo obchodzą pachnące pestki pękające pod ziemią,
przeobrażają się w energię, im częściej dotykam
miejsc - więcej bólu, który odbija
piętno, kaleczy najbardziej skomplikowaną pułapkę.

Możliwe, że można prościej przemijać, nie schodzić
ze ścieżki, nie tłumaczyć ile rat pozostało do spłaty,
spinając pośladki biec tu i teraz, nie dać się
lękom o przyszłość ruin.

Małgorzata Południak

Poezja jest dobra na wszystko! Tak jak i górskie wędrówki:-)

8 komentarzy:

  1. Przebudziłaś mnie :) dziękuję!

    OdpowiedzUsuń
  2. Zdecydowanie wolę górskie wędrówki. I pomyśleć, że ileś lat temu zaczytywałam się w poezji, dziś wolę prozę, ale myślę, że kiedyś wrócę do poezji, obecnie jej nie czuję za bardzo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też miałam przerwę "w poezji", ale najpiękniejsze są powroty;-)

      Usuń
  3. A gdzie sie udajesz na te gorskie wedrowki?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Różnie z tym bywa:-) Zazwyczaj w Karkonosze, bo najbliżej.

      Usuń

Miło mi będzie poznać Twoją opinię:-)
It would be very nice to know your opinion:-)