Kameleoniada

środa, 9 maja 2012

Setki nie opublikowanych zdjęć, które zalegają na dysku osobistego komputera uderzyły dzisiaj w delikatną skorupkę mojego sumienia. Mam wrażenie, że takie nieoglądane zdjęcie właściwie przestaje istnieć. Pozbywa się części duszy. Czasami dewaluuje.
Publikujcie, pokazujcie, cieszcie oczy. Nie należy bać się krytyki, zasłaniać brakiem czasu. Jednocześnie należy dobrze rozważyć ile i  co pokazać.
Czy blogowanie jest formą ekshibicjonizmu? Tak, wiem że to pytanie już padało wielokrotnie. Ciekawa jestem jednak Waszego zdania, tych którzy tutaj czasami zaglądacie:-)








Mój mały Zdobywca - Śnieżka 1602 n.p.m.

11 komentarzy:

  1. Może i tak, na pewno zależy co i jak się pokazuje, jest też możliwością pokazania swojego widzenia świata i popatrzenia czyimiś oczami na rzeczy i miejsca, których nigdy nie dane byłoby zobaczyć w inny sposób ...

    OdpowiedzUsuń
  2. a Twoje zdjęcia piękne, aż chce się tam być )

    OdpowiedzUsuń
  3. Zdjęcia nie, natomiast pisanie o sobie już dla mnie jest. Nie lubię pisać o sobie na blogu, zdarza się to bardzo rzadko, a jak już, to tak by było jednak jak najmniej mnie. Czułabym się dziwnie puszczać swoje myśli w sieć:)No nie lubię.

    OdpowiedzUsuń
  4. wszystko zależy od tego co się publikuje. Jedank czasami ekshibicjonizm( w formie blogowych zdjęc) w większości przypadków nie jest przeze mnie odbierany negatywnie, a wręcz przeciewnie, no chybaże jak kesha pokazemy zdjęcie jak sikamy na ulicy!?(szok)
    Generalnie zdjęcia z takiej jak Twoja formie są bardziej pamiętnikiem :)

    pozdrawiam i zapraszam do odwiedzenia mojego bloga: katharos-da.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Podpisuję się pod zdaniem, iż zdjęcia nieoglądane przestają istnieć. Święte słowa.
    Chronię swoją prywatność, tzn. tak mi się wydaję, że to robię, przede wszystkim nie chcę ukazywać na zdjęciach twarzy moich bliskich, moich znajomych. Dlaczego, bo świat idzie w złym kierunku i może np. w przyszłości moim Dzieciom nie odpowiadać sytuacja, że są w sieci od najmłodszych lat.
    Nastały czasy, że komputer, sieć jest wszędzie. Mamy za to mniej czasu, bo praca, bo obowiązki. Blogowanie to taka odskocznia, spotkanie ze "znajomymi". Z mojego krótkiego doświadczenia widzę, że poznałam (nie w realu) ludzi, których lubię, których nie znam osobiście, ale których darzę szacunkiem po napisanych przez nich kilku zdaniach, lub zrobionej fotografii.
    10 lat temu nie wyobrażałam sobie, że można kogoś poznać i polubić nigdy go nie spotkawszy.
    Zastanawia mnie bardziej pytanie, ile jest prawdy w tym, co napisane. I chyba nigdy się tego już człowiek nie dowie. Podczytując różne blogi mam wrażenie, że nie wszystko jest do końca szczere, na pewno jest trochę wybielania. I dlatego patrzę na blogosferę trochę z przymrużeniem oka, co nie zmienia faktu, że bardzo ją lubię.
    Nie uważam, że blog jest formą ekshibicjonizmu.

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak ja tęsknię za górami... Po obejrzeniu Twoich zdjęć jeszcze bardziej :-)
    Ja czasem mam wrażenie, że mam zdecydowanie za dużo zdjęć, z których pewnie wielu sama dobrze nie obejrzałam. Choć prowadzenie drugiego bloga gdzie wrzucam różnie fotografie, sprawia, że wracam, przeglądam wciąż na nowo moje zdjęcia, dostrzegając takie, których nie widziałam wcześniej :-o

    O swoim blogowaniu nie myślę jako o ekshibicjonizmie, choć właściwie do końca nie wiem co o nim myślę ;-) Moja przygoda z blogowaniem zaczęła się od bloga: niegrzecznemamuski.blogspot.com - był on dla mnie wsparciem, zobaczyłam, że nie jestem sama i że nie tylko ja borykam się z różnymi problemami w swoim macierzyństwie. Poprzez komentarze innych matek trafiałam na ich blogi, aż w końcu sama zapragnęłam mieć takie swoje miejsce w sieci :-) Blogowanie sprawiło też, że powróciłam do swojej fotograficznej pasji :-) Dzielę się swoim życiem, swoimi fotografiami - może dlatego żeby poznać czyjeś inne spojrzenie czy to na fotografie czy na moje życie. W pierwszym momencie gdy myślałam o swoim blogu to chciałam podać dużo swoich danych, ale zobaczyłam, że w zasadzie mało kto tak robi. Stwierdziłam, że jednak będę chroniła swoje dane i dane swojej rodziny. Właśnie ze względu na różne niebezpieczeństwa w sieci.

    Czasem gdy czytam blogi o czyimś idealnym życiu (tak wynika z wpisów), to w jakimś sensie czuję zazdrość, że moje nie jest tak idealne. A z drugiej strony z doświadczenia życiowego wiem, że nie ma chyba na świecie osoby która ma idealne życie :-o A jeszcze z trzeciej strony, w końcu każdy ujawnia tyle i pisze o sobie tyle ile chce. Mogą to być tylko pozytywne rzeczy, lub tylko negatywne, albo trochę takich, a trochę takich :-) I ja chyba najbliższa jestem tej trzeciej opcji :-)

    Ale się rozpisałam ;-)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Dla mnie jednak ekshibicjonizm jest wtedy, kiedy blogger rozpisuje siebie na wszelkie sposoby, ujawnia intymne wątki z życia, odkrywa zbyt wiele...


    a Ty wnosisz świeży powiew, lubię spacerować w miejsca, które pokazujesz, które powodują, że szybciej oddycham i mam ochotę tam pojechać.

    OdpowiedzUsuń
  8. W ludziach jest tyle bogactwa ... W patrzeniu, myśleniu, działaniu, sposobach relacji i jeszcze jeszcze ...
    Szkoda by było to chować tylko dla siebie i najbliższych. A granice każdy wyznacza sam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękne te góry;) Ja staram się pokazywać i pisać tyle ile sama chcę. Mam wyznaczoną pewną granicę, której nie zamierzam przekraczać na blogu. Inna sprawa, że przez bloga poznałam już parę osób i utrzymuję z nimi kontakt. I to jest w tym najfajniejsze;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  10. Jakie cudowne zdjęcia moich ukochanych Karkonoszy! Cóż za ostrość i piękne oddanie kolorów. Gratuluję.

    Co do blogowania jako formy ekshibicjonizmu, to może trochę tak jest. Ale zgadzam się z powyższymi opiniami, że to w dużej mierze zależy od tego, co się publikuje, ile własnej prywatności się odkrywa. Wspaniałe jest to, że internet dał nam możliwość dzielenia się z ludźmi naszymi pasjami, pokazanie świata takiego, jak my go widzimy i skonfrontowania go z poglądem na świat innych ludzi.
    Dla mnie najcenniejsze w blogowaniu jest to, że poznałam wiele wspaniałych osób, które codziennie odkrywają przede mną piękne miejsca, piękne książki i swoje piękne dusze.
    Pozdrawiam :-))

    OdpowiedzUsuń

Miło mi będzie poznać Twoją opinię:-)
It would be very nice to know your opinion:-)