Kameleoniada

sobota, 11 sierpnia 2012

Preludium

Zanim wyruszyliśmy na "pełnoetatowe" wakacje, zaliczyliśmy weekendowy spływ kajakowy. Pierwszy w moim życiu. Decyzja była szybka i bardzo spontaniczna. Wrażeń mnóstwo. I chociaż pogoda nie dopisała (nad czym można polemizować), to było super!

Ujęć z wody mamy niewiele. Z nieba lał się ciągły strumień, więc obiektyw spływał wodą.

Gdy tylko dobiliśmy do brzegu (trzęsąc się i szczękając zębami z zimna), pobiegliśmy do namiotu przebrać się i zaparzyć herbaty.

Opatuleni w koce i śpiwory, odzyskiwaliśmy krążenie w kończynach.

O poranku następnego dnia zdecydowaliśmy o rezygnacji z drugiego etapu. Głównie ze względu na Juniora, ale również na moje nienajlepsze samopoczucie. Decyzja okazała się słuszna. Cały drugi dzień spływu znowu padało.

Junior zapałał miłością do wędkowania. Chyba będziemy musieli zainwestować w wędki;-)

W końcu musieliśmy opuścić opustoszały już kemping. Planujemy kolejny udział w spływie. Może już we wrześniu? :-)

12 komentarzy:

  1. chcialabym choc raz poplynac kajakiem...
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pływałam już kajakiem po jeziorze, ale prawdziwy spływ przeżyłam po raz pierwszy. Płynęliśmy ponad 4 godziny. Doświadczeni w tej materii "żeglarze" twierdzili, że w takim deszczu nie pływali jeszcze nigdy. To się nazywa chrzest bojowy;-)

      Usuń
  2. Ale świetnie, ja się zastanawiam nad spławem pontonami,ale musimy poczekać, aż Mała skończy 4 lata, czyli jeszcze rok ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super pomysł! Trzymam za Was kciuki! Może i my kiedyś pokusimy się o spływ pontonami:-)? Tymczasem Senior zapalony jest na kolejny spływ kajakowy. W przeszłości już pływał, ale miał bardzo długą przerwę.

      Usuń
  3. zawsze chciałam wyruszyć na taki spływ! rewelacja!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chcieć to móc:-) Polecam i trzymam kciuki za realizację!

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Trochę uboga. Jednak biorąc pod uwagę aurę, dobrze że w ogóle powstała.

      Usuń
  5. świetna fotorelacja ! ;D

    OdpowiedzUsuń
  6. Aż mi się łezka w oku zakręciła ;-( W tamtym roku byliśmy na tygodniowym spływie kajakowym z dziećmi - było fantastycznie. Na szczęście pogoda nam dopisała. W tym roku już nie wybraliśmy się :-( Przede wszystkim ja nie czułam się na siłach.
    Stopy wystające z namiotu - bezcenne ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Głowa do góry nadrobicie w szerszym składzie!
      Ja mam nadzieję, że uda się jeszcze popływać. Jeśli nawet nie w tym roku, to w przyszłym:-)

      Usuń

Miło mi będzie poznać Twoją opinię:-)
It would be very nice to know your opinion:-)