Kameleoniada

sobota, 12 stycznia 2013

Nieopanowana senność


Oddech


Najchętniej poszłabym spać. Bez rozmów, zapisywania myśli, 
bez pamięci. Z ulubioną wełnianą poduszką. Bez kryptoreklamy.
Trzy razy powtórzona nieobecność. W  irlandzkich pubach
wciąż pachnie drukarską farbą. Karmelizowane fiołki i sztuczne uśmiechy,
- gnę kolana, całą siebie. Po fikołkach już tylko rum z colą i Abrahamsen.

Znowu dłubie w głowie, w uldze, którą pamiętam
z Borgesa, "którą ty i ja poczujemy w chwili poprzedzającej śmierć,
kiedy los oderwie nas od smutnego zwyczaju bycia kimś i od
ciężaru wszechświata". Umarł tato Anki, kot, ktoś jeszcze, dalej
trudno spamiętać wszechświat, więc piję, a ty gnij się, gnij.


Małgorzata Południak


12 komentarzy:

  1. a jednak wracasz na chwilę ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nieopanowana senność, jak ucieczka. Dobry tekst!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chętnie bym odleciała w inny wymiar, tylko jeszcze nie skonstruowałam odpowiedniego promu:-)

      Usuń
  3. no prosze wrocilas na chwilke :)
    uwielbiam teksty spod piora Malgosi...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, własnie ten tekst był główną inspiracją.

      Usuń
  4. Dobrze, że wciąż tu zaglądasz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jednak dobrze mi to robi:-)!

      I cieszę się, że Wy jeszcze zaglądacie!

      Usuń
  5. Buziaku, taki czas... wpadłam w fazę rwanego oddechu, z przejęcia

    uśmiechy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetny blog :))
    Ciekawy post ;] Podoba mi się !!!
    Życzę miłego weekendu.

    Zapraszam również do mnie :)
    I na moją stronę https://www.facebook.com/pages/In-another-light/413836138693856
    Za polubienie byłabym ogromnie wdzięczna !

    OdpowiedzUsuń

Miło mi będzie poznać Twoją opinię:-)
It would be very nice to know your opinion:-)