Kameleoniada

czwartek, 23 stycznia 2014

Insta-lans;-)

Nadeszła pora na instagramowy lansik własnej codzienności. Jeśli chcecie obserwować moje telefoniczne migawki, to zapraszam. Długo się zastanawiałam, czy dołączyć do tej pokazówki, ale niech tam! Częściej mam w końcu ze sobą telefon niż aparat, no i dyskretniej można sfotografować swój talerz w kameralnej restauracji, albo niezwykłe kuriozum na przystanku autobusowym;-). Poza tym taka forma publikacji wymaga ode mnie zdecydowanie mniej wysiłku niż tradycyjny blog, którego coraz częściej zaniedbuję (ale na pewno nie porzucam całkowicie). Instagramowy profil nie jest publiczny z różnych względów, może w przyszłości to zmienię. Na razie jednak pozostanę przy takiej formie. Wszyscy stali czytacze mojego Kameleonowego bloga są mile widziani.


11 komentarzy:

  1. Instargram powiem szczerze nie wciąga mnie...
    Fajna ta codzienność u Ciebie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja uważam, że to taki trochę targ próżności. Chciałabym, żeby w moim przypadku było inaczej, ale jak to w przypadku kameleonów bywa, obawiam się wtopienia się w tło.

      Usuń
  2. hehe podoba mi się to co napisałaś i w związku z tym chyba pochwalę się lakierem do paznokci marki Dior, albo jakimiś innym lansiarskim kosmetykiem:) Oczywiście fotę strzelę w sklepie, bo wiesz, że lakiery to używam, ale takie za max 7 zł:):):):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie w padaj w paranoję i nie wtapiaj się w tło:-D!

      Usuń
  3. u mnie instagram zamieszkal na dobre ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha to może zajrzę jeśli pozwolisz?

      Usuń
  4. a ja nie mam i poki co nie chce miec ani smartfona ani instagramu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest to wygoda, ale niestety zapanowała jakaś moda na przelicytowywanie się "wyposażeniem". Tego nie lubię.
      A co do smartfonów i innych gadżetów, to osobiście lubię wiedzieć co w trawie piszczy, żeby się dziecku nie dawać zaskakiwać:-).

      Usuń
  5. No proszę, ja tu wracam do blogowania, a tu się pojawia jakiś instagram ;-) Ale mam nadzieję, że nie znikniesz z bloga, bo ja nie mam tego instacośtam. Miło jednak taką Twoja codzienność zobaczyć.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, że wracasz. Masz swój klimat i zawsze miło mi do Ciebie zaglądać. Instagram, to tylko taka odskocznia, bardziej robocza.

      Usuń
    2. :) Dziękuję i cieszę się, że nie przeniosłaś się całkiem na Instagrama. Bo ja też bardzo lubię tu do Ciebie zaglądać.

      Usuń

Miło mi będzie poznać Twoją opinię:-)
It would be very nice to know your opinion:-)