Kameleoniada

środa, 19 lutego 2014

Blue Jasmine

Może to niezbyt politycznie pisać teraz o twórczości Allen'a (mam na myśli powracający temat oskarżeń o wykorzystywanie przybranych dzieci), ale o "Blue Jasmine" chciałam wspomnieć już kilka miesięcy wcześniej i prawdę mówiąc trudno mi z tego zamiaru zrezygnować.
Szykowałam dłuższy wywód, który wylądował w koszu. No bo czy torebka Hermes jest świadectwem klasy swojej posiadaczki? A jednak wszyscy dajemy się zwariować. Jedni mniej, inni bardziej.


Fot. www.orange.pl

7 komentarzy:

  1. Mam nadzieję, że wkrótce wyjdzie na DVD i wreszcie zobaczę ten film.

    OdpowiedzUsuń
  2. Obejrzałam z mieszanymi uczuciami ten film. Opinia raczej na plus ale za grę Cate B.
    W gruncie rzeczy ten sam wniosek nachodzi powtórnie nie oceniać po wyglądzie...

    OdpowiedzUsuń
  3. widziałam. mam zamiar wypowiedzieć się u siebie na dniach.

    OdpowiedzUsuń
  4. Moim zdaniem świetny. Cate Blanchett fenomenalna.
    Mnie do Allena przekonywać nie trzeba, ale potrafię być (w miarę) obiektywna i dostrzegam jego lepsze i gorsze chwile. Film "Blue Jasmine" przydarzył mu się w tej lepszej:)

    OdpowiedzUsuń
  5. jestem ciekawa. nie ogladalam jeszcze!

    OdpowiedzUsuń
  6. chodzi za mną ten film. ciągle inne na liście, ale ten prędzej czy później na pewno obejrzę.

    OdpowiedzUsuń

Miło mi będzie poznać Twoją opinię:-)
It would be very nice to know your opinion:-)